Piszę
powieści, opowiadania, scenariusze, felietony, wiersze. Głównie dla dzieci. Ale
staram się pisać tak, żeby dorośli też się nie nudzili. Ani przy lekturze moich
tekstów, ani przy słuchowiskach, ani oglądając moje sztuki w teatrze.
Chciałabym, aby każdy mógł znaleźć w nich coś dla siebie.
W kilku książkach podałam numer skrytki pocztowej, aby ci czytelnicy, którzy
mają ochotę, mogli do mnie napisać. Oto on: 02-792 W-wa 78, skrytka 28, a adres
mailowy to: annaonichimowska@poczta.onet.pl. Dostałam dużo listów, to ogromna
radość. Lubię dostawać listy i lubię spotykać się z moimi czytelnikami. Praca
pisarza jest taka samotnicza! Pewnie dlatego napisałam ostatnio kilka książek i
scenariuszy z moim przyjacielem - pisarzem z Finlandii, Tomem Paxalem. Wymyślamy
fabuły po angielsku, potem kreujemy postaci, dialogi. Ja zapisuje je po polsku,
Tom po szwedzku. Bardzo dobrze, że nie mamy wspólnego języka - dobór słów jest
czymś tak indywidualnym! Jak się okazało - najważniejsza jest wspólna wrażliwość
i zbliżone poczucie humoru.
Urodziłam się i mieszkam w Warszawie, ale bardzo dużo podróżuję. Ostatnio,
myśląc o moich podróżach, zdałam sobie sprawę, że ładnych kilka lat życia
spędziłam za granicą. W Finlandii, Szwecji, Grecji, Belgii, we Włoszech...
Skończyłam Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim, napisałam pracę
magisterską o świecie, wykreowanym przez Janusza Korczaka i sądzę, że właśnie
ten pisarz wywarł największy wpływ na moją twórczość.
Po studiach pracowałam jako redaktor książek dla dzieci, najpierw w Krajowej
Agencji Wydawniczej, później - w Młodzieżowej Agencji Wydawniczej. Kiedy
rozwiązano RSW, razem z grupą zapalonych przyjaciół założyliśmy Fundację "Świat
Dziecka". Mieliśmy wspaniałe plany, ale okazało się, że żadne z nas nie ma
pojęcia o tym, jak zdobyć fundusze. Więc ograniczyliśmy działalność do
okazjonalnych akcji. Jedną z bardziej spektakularnych było sprowadzenie dla
pacjentów szpitali dziecięcych całego TIR-u zabawek z Anglii. Teraz, raz do
roku, organizujemy międzywydawniczy konkurs na "Dziecięcy Bestseller Roku" i
rozdajemy Dongi.
Nie jestem nigdzie zatrudniona, żyję z pisania. Prezesuję Polskiej Sekcji IBBY (International
Board on Books for Young People).